Liczba, której nie zapomnę z raportu InfoDług’25: 81,3 miliarda złotych. Tyle wynoszą łączne zaległe zobowiązania Polaków na koniec 2025 roku. Z tego 2,4 miliona osób ma na karku średnio prawie 34 tysiące zaległości każda. To są dane z połączonej bazy BIG InfoMonitor i BIK, czyli największego polskiego rejestru dłużników. Próbuję ten obraz rozłożyć — kto, ile, dlaczego — i co to ma wspólnego z BNPL oraz hazardem.

Unikaj spirali długów dzięki poradom na Klarna Zakłady.

Skala zadłużenia w 2025

Zaległości polskich gospodarstw domowych rosną nominalnie, a maleją procentowo. Brzmi sprzecznie, ale tak właśnie wygląda raport BIG InfoMonitor. Na koniec 2025 roku 2,4 miliona Polaków było wpisanych do rejestru dłużników z zaległymi zobowiązaniami przekraczającymi łącznie 81,3 miliarda złotych. Indeks Zaległych Płatności Polaków, który mierzy wskaźnik niesolidności w skali ogólnopolskiej, spadł do 77,9 punktu. To najniższy poziom od 2017 roku.

Ten paradoks ma proste wyjaśnienie. Liczba dłużników spada — bo rośnie zatrudnienie, pensje minimalne i programy oddłużeniowe. Ale ci, którzy zostają w rejestrze, wpadają w głębsze problemy: średnia zaległość na osobę wynosi prawie 34 tysiące złotych, a jeszcze pięć lat temu była o kilka tysięcy niższa. Skoncentrowane długi to długi trudniejsze do spłaty.

Struktura zobowiązań w bazie InfoMonitor jest mieszana. Najwięcej waży niespłacony kredyt bankowy — gotówkowy, hipoteczny, samochodowy. Drugie miejsce zajmują rachunki za usługi: telekomunikacja, energia, czynsz, alimenty. Trzecie — zaległości wobec sklepów internetowych i operatorów BNPL. Ten trzeci segment rośnie najszybciej proporcjonalnie do swojej bazy.

Kto jest dłużnikiem

Statystyczny dłużnik w bazie BIG InfoMonitor to mężczyzna w wieku 36–55 lat, mieszkaniec województwa śląskiego, mazowieckiego lub wielkopolskiego, ze średnimi dochodami i historią opóźnień przekraczającą sześć miesięcy. To jednak średnia, która zaciera dwa istotne trendy.

Pierwszy trend: kobiety. Ich udział w bazie rośnie szybciej niż mężczyzn — z około 35 procent w 2018 do około 40 procent dzisiaj. Wynika to częściowo z dostępu do finansowania, w tym BNPL, które tradycyjnie było bardziej dostępne dla kobiet jako konsumentek e-commerce.

Drugi trend: wiek. Średnia jest stabilna, ale rośnie udział grupy 26–35 lat. Tu właśnie BNPL gra rolę — to pokolenie, dla którego odroczona płatność jest naturalnym narzędziem zakupowym, a karta kredytowa raczej obcością. Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor, w komentarzu do raportu InfoDług zwrócił uwagę: „spadek liczby nierzetelnych dłużników widoczny jest we wszystkich grupach wiekowych, podobnie jak zmniejszenie wartości ich zaległych zobowiązań. Mimo poprawy nieuregulowane w terminie zadłużenie pozostaje najbardziej skoncentrowane wśród osób w średnim wieku”.

Trzeci, mniej oczywisty wymiar: geograficznie zadłużeniem szczególnie dotknięte są regiony średnich miast, gdzie dochody są poniżej średniej krajowej, ale poziom konsumpcji — porównywalny z dużymi metropoliami. Stąd nieproporcjonalny udział województw lubuskiego, opolskiego i zachodniopomorskiego.

BNPL jako czynnik ryzyka

BIG InfoMonitor nie publikuje osobnej statystyki „dłużników BNPL” — to dane stosunkowo świeże, włączane do bazy stopniowo. Ale można złożyć obraz z innych liczb. Do końca 2025 roku z usług BNPL skorzystało 2,97 miliona klientów, a łączna liczba transakcji przekroczyła 143 miliony. To gigantyczny wolumen, który automatycznie generuje pewien procent niespłaconych zobowiązań. Nawet przy bardzo dobrym wskaźniku spłat — Klarna deklaruje globalnie poniżej 1 procenta przeterminowanych — to przy 143 milionach transakcji daje setki tysięcy spóźnień.

Większość tych przeterminowanych zobowiązań nie trafia do BIG InfoMonitor od razu. Operatorzy BNPL próbują je windykować wewnętrznie — przypomnienia SMS, e-mail, telefon — i dopiero po kilku miesiącach zwlekają sprawę do biura informacji gospodarczej. Dlatego pełen obraz wpływu BNPL na rejestry długów zobaczymy dopiero w raportach 2026 i 2027.

Co o tym myślą sami operatorzy? Klarna na poziomie globalnym podkreśla niski wskaźnik szkodowości i to, że 31 procent klientów spłaca obowiązki wcześniej niż termin, a ponad 90 procent w ogóle nie płaci odsetek. Z perspektywy operatora produkt jest zdrowy. Z perspektywy biura informacji gospodarczej wystarczy procent, żeby zauważyć trend.

Hazard w strukturze długów

Tu przechodzę do tematu, który zawodowo śledzę najuważniej: ile długów polskich gospodarstw ma związek z hazardem. Dane są mniej precyzyjne niż w przypadku BNPL, bo BIG InfoMonitor nie kategoryzuje zobowiązań po przeznaczeniu, tylko po wierzycielu. Bukmacher z licencją Ministerstwa Finansów nie udziela kredytu — gracz wpłaca własne pieniądze. Więc bezpośrednich „długów u bukmachera” w klasycznym sensie nie ma.

Jednak długi pośrednie są widoczne. Z polskich kont bankowych wypływa rocznie około 15 miliardów złotych w postaci depozytów u nielegalnych zagranicznych operatorów. Te pieniądze często pochodzą z kart kredytowych, kredytów gotówkowych i pożyczek pozabankowych. Po stronie BIG InfoMonitor pojawiają się jako „niespłacony kredyt gotówkowy”, a nie „dług hazardowy”. Realna skala wpływu hazardu na strukturę zaległości może być zatem znacznie wyższa niż wynikałoby ze statystyki kategorii zobowiązań.

W Polsce mamy też 35,3 tysiąca osób z objawami patologicznego hazardu — to 30-procentowy wzrost w ciągu pięciu lat. Większość z nich utrzymuje grę z tradycyjnych źródeł finansowania: pensja, oszczędności, kredyty bankowe. Część korzysta z BNPL, by sfinansować zakupy poboczne (bo płynność z BNPL „uwalnia” gotówkę na grę), choć mechanizm jest pośredni i trudny do udowodnienia w danych.

Co robi BIG InfoMonitor

BIG InfoMonitor pełni dwie funkcje. Pierwsza to dostarczanie informacji wierzycielom — bank, operator BNPL, sklep ratalny czy firma telekomunikacyjna sprawdza tu przed udzieleniem finansowania, czy kandydat ma już zaległości. Drugą funkcją jest wpływ na samych dłużników — wpis do BIG ogranicza dostęp do nowego kredytu, leasingu samochodowego, najmu mieszkania, abonamentu telefonicznego.

System nie jest jednak idealny. BIG InfoMonitor obejmuje zobowiązania powyżej 200 złotych dla osób fizycznych i 500 złotych dla firm, zaległe minimum 30 dni. To wystarczy, żeby ostrzec wierzyciela, ale dla samego dłużnika oznacza, że pierwsze drobne opóźnienia — typowe dla początku problemów BNPL — mogą zostać niezauważone, dopóki nie urosną. Z tego powodu warto sprawdzać własny raport BIG przynajmniej raz w roku — taka informacja jest bezpłatna dla osoby fizycznej raz na sześć miesięcy i pozwala wcześnie wychwycić niezgłoszone zobowiązania, błędy ze strony wierzyciela albo skutki kradzieży tożsamości.

Praktyczna rekomendacja Szarkowskiego brzmi prosto: „aby przerwać spiralę zadłużenia, warto skontaktować się z wierzycielem i wspólnie ustalić realny plan spłaty dostosowany do aktualnych możliwości”. To rada, której skuteczność potwierdzają twarde liczby — restrukturyzacja zaczęta w pierwszych trzech miesiącach od pierwszego opóźnienia ma wskaźnik powodzenia o około 40 procent wyższy niż próby ratunkowe po roku zaniedbań.

Szybkie pożyczki na zakupy to domena systemów BNPL, takich jak popularne Allegro Pay.

W kontekście naszej niszy — płatności u bukmacherów — to działa też w drugą stronę. Osoba, która zauważa narastające problemy z BNPL i blokuje płatności na konto bukmachera u siebie w banku, ma znacznie większą szansę zatrzymania spirali, niż czekanie aż sprawa trafi do BIG InfoMonitor. Mechanizm samodzielnego blokowania płatności hazardowych w polskich bankach działa od kilku lat i potrafi zatrzymać impuls, zanim ten zamieni się w długoterminowe zobowiązanie.

Czym jest indeks IZPP?
IZPP, czyli Indeks Zaległych Płatności Polaków, to wskaźnik publikowany przez BIG InfoMonitor i BIK. Mierzy poziom niesolidności płatniczej w skali kraju. Im niższa wartość, tym mniej Polaków regularnie spóźnia się ze spłatami. Na koniec 2025 indeks wyniósł 77,9 punktu — najniższy poziom od 2017 roku, mimo że łączna kwota zaległości wzrosła.
Czy BIG InfoMonitor i BIK to to samo?
Nie. BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej, gromadzi dane o kredytach bankowych — tu znajdziesz historię swoich zobowiązań wobec banków i SKOK-ów. BIG InfoMonitor jest biurem informacji gospodarczej i obejmuje szerszy zakres: zaległości wobec firm telekomunikacyjnych, dostawców mediów, sądów, sklepów ratalnych, a także operatorów BNPL. Często działają razem, ale to dwa odrębne rejestry.
Czy wpis do BIG InfoMonitor zniknie sam po spłacie?
Wierzyciel ma 14 dni od spłaty, by usunąć wpis z bazy. W praktyce to nie zawsze dzieje się automatycznie. Po uregulowaniu należności warto pisemnie zażądać od wierzyciela usunięcia wpisu i sprawdzić w BIG, czy faktycznie zniknął. W razie problemów można złożyć skargę bezpośrednio do biura.